gwl*

Marlena Bielinska

"Sensuality"

30.01 - 31.03.2015


Marlena Bielinska
Sensuality

Marlena Bielinska to artystka, która w swoich fotografiach w sposób absolutnie perfekcyjny wydobywa kobiece piękno. Sensualność jej percepcji znalazła wyraz w licznych portretach gwiazd i modelek. Przed jej obiektywem stanęły takie sławy jak Adriana Lima, Anja Rubik czy Kate Winslet. Życie zawodowe do niedawna dzieliła pomiędzy Nowy Jork i Warszawę.
Marlena  zajmuje się fotografią od 1993 roku. Pierwszy raz za obiektywem stanęła w Nowym Jorku, do którego wyjechała z Polski w 1988 roku. Rozpoczęła tam karierę jako modelka, podpisując kontrakt  z największą wówczas agencją modelek - Elite .  Od zawsze zafascynowana pięknem i sensualnoscią kobiet, pierwsze zdjęcia zrobiła córce znajomych, potem regularnie fotografowała koleżanki z agencji. Prawdziwy początek fotograficznej karierze Bielinskiej dała publikacja zdjęć jej autorstwa w magazynie American Photo, w 1993 r.

„Fotografie Marleny hipnotyzują uważnością ukierunkowaną na człowieka pojawiającego się przed jej obiektywem. Zarówno  akty, jak i portrety łączy asertywna zmysłowość, która powoduje, że jej zdjęcia  są bardzo wyraziste” informuje Robby Cyron, współwłaściciel galerii w lasie (gwl*).

Podczas wystawy zaprezentowanych zostanie 14 prac artystki w różnych formatach. Większość została wykonana w okresie 1995-2005 techniką analogową, której Marlena jest ogromną fanką.  Na uwagę zasługuje fakt, że niektóre z zaprezentowanych na wystawie prac były w pełni wykonane przez artystkę – począwszy od scenografii przez stylizacje i makijaż kobiet, które na nich występują.
 Bohaterami  zdjęć Marleny Bielinskiej są  sławy współczesnego filmu, muzyki i  świata mody.
Artystka ma na swoim koncie kilka wystaw, głównie w Nowym Jorku m.in. w Banana Down Gallery i w polskim Konsulacie .
Jest laureatką nagrody Grand Front , którą w 2010 roku dostała za okładkę dla magazynu VIVA!  oraz kilku  nagród w USA z ramienia firmy Polaroid i Mamiya . Prace Marleny  pojawiły się  w ponad dwudziestu amerykańskich i europejskich magazynach, w tym między innymi w Elle, Glamour, Playboy, Vibe , Sports Illustated , GQ i Vogue.


Dagmara Radzikowska

"The Byk"

18.09.2015 - 18.10.2015


Dagmara Radzikowska
The Byk

Wszystko zaczęło się od kanapek dla przyjaciół i znajomych. To była dla Radzikowskiej niezbędna inspiracja. Najpierw było pytanie o dwa – trzy składniki, które lubią, następnie wyprawa na targ po te najwyższej jakości. Potem już artystyczna praca nad smakiem, kompozycją i w końcu nad zdjęciami. Tak powstało kilkadziesiąt tysięcy fotografii w ramach autorskiego projektu, który zaowocował współpracą artystki z takimi magazynami jak Twój Styl, Kukbuk, czy Lavie.

"Tworząc kanapkę dla konkretnej osoby, od początku myślałam kolorami i kompozycją. Biały ser – to była dla mnie biała plama, a szczypiorek po prostu zielonymi paskami. Ten projekt powstał z potrzeby tworzenia i wręcz pasji szukania piękna w rzeczach pozornie zwyczajnych" mówi Dagmara Radzikowska.

The Byk to debiutancka wystawa Dagmary i jedna z pierwszych w Polsce ekspozycji fotografii kulinarnej. Obejmie ona cykl 26 fotografii – nie tylko kanapek, ale także aktów jedzenia i tworzenia kulinariów. Wystawa będzie prawdziwą ucztą dla miłośników sztuki, kulinariów i przede wszystkim smakoszy życia. Ekspozycja prac będzie połączona z degustacją wybranych przez autorkę kanapek z bloga The Byk, od których wszystko się zaczęło.

Dagmara Radzikowska - stylistka, osobisty doradca do spraw wizerunku. Modą pasjonuje się od zawsze. Zawodowo zajmuje się nią od 16 lat. Współpracowała z najważniejszymi luksusowymi magazynami na polskim rynku, takimi jak m.in."Twój Styl”,"Viva", "Gala", "Elle", “Cosmopolitan". Jako profesjonalistka w zakresie stylizacji brała udział w tworzeniu wizerunku reklamowego takich firm jak: Coca-Cola, Atlantic, Nike, Avon, czy Apart. Przez wiele lat związana na wyłączność jako redaktor mody i stylistka z magazynem Glamour i Twój Styl. Na co dzień współpracuje z magazynem internetowym VUMAG. Absolwentka policealnej szkoły artystycznej Studio Sztuki w Warszawie.


Robby Cyron

"Gallus"

07.11.2014 - 10.12.2014


Robby Cyron
Gallus

Gallus to inaczej kura, ale brzmi bardziej wytwornie i takie też są kury w obiektywie Cyrona. Piękne o intensywnych kolorach piór, majestatycznie pozujące do zdjęć. Czarne tło i jedno źródło światła, które są wspólnym mianownikiem fotografii w zestawieniu z intensywnymi kolorami kur przywołują skojarzenia z obrazami holenderskich malarzy.

"Myślę, że kury to istoty niedocenione. Chciałem je pokazać w zupełnie innym świetle, wydobyć ich piękno i dumę poprzez fotografię" mówi Robby Cyron i dodaje:
"W swojej twórczości zawsze staram się pokazać różne oblicza piękna, ale po raz pierwszy sięgnąłem w tym celu do świata zwierząt".

Na cykl „Gallus“ składa się 13 fotografii, każda w 7 sztukach w edycji 50x50 cm.



Robby Cyron – fotograf, kolekcjoner fotografii
Fotografią artystyczną zainteresował się na początku lat 90. Pierwsza wystawa artysty odbyła się w Fuldzie, do której wyemigrował pod koniec lat 80. Współzałożyciel Galerii Eismaschine w Fuldzie (Niemcy, 1995 rok) i gwl* (Galerii w lesie, Warszawa, 2012 rok) Długoletnie podróże po wielu krajach stały się główną inspiracją zarówno dla jego prac artystycznych, jak i komercyjnych. Na co dzień współpracuje z polskimi i zagranicznymi magazynami, m.in.: Glamour, Cosmopolitan, Elle, Playboy, Marie Claire, Twój Styl. Wśród Klientów znajdują się również marki: Avon, Nivea, Johnson&Johnson, Dove, Audi, Fiat, Toyota, Lexus, Cola-Cola i Nike. Fotografie artysty wystawiane były zarówno w polskich jak i zagranicznych galeriach m.in : CSW Zamek Ujazdowski, Galeria Nizio, Galeria Melon, Vonderau Museum, Galeria Eismaschine


Klaudiusz Ślusarczyk

"TAHITI IS APPROACHING..."

12.09.2014 - 04.11.2014


Klaudiusz Ślusarczyk
TAHITI IS APPROACHING...

Zdjęcia Klaudiusza Ślusarczyka to nie twórcza interpretacja rzeczywistości, a raczej punkt wyjścia do odkrywania przez widza znaczenia metafory, jaką w sobie kryją. Cykl fotografii zatytułowany „Tahiti is approaching...” został zainspirowany myślą amerykańskiego filozofa i post-fenomenologa Don’a Ihde. Wystawę będzie można oglądać w galerii w lesie od 11 września. Cykl „Tahiti is approaching...” to ekspozycja 14 prac, nawiązujących do post-fenomenologicznego ujęcia patrzenia. Ihde, badając metody morskiej nawigacji, zauważył, że w języku ludzi wysp Polinezyjskich pojawia się przesunięcie w tym jak postrzegany jest moment zbliżania się do danego punktu na horyzoncie. Polinezyjczycy nie mówią, że oni się do niego zbliżają, lecz, że on zbliża się do nich. 

"Ciekawi mnie usytuowanie patrzenia w samym zjawisku tego, na co się patrzy, zastanawiam się nad tym, co powoduje, że obiekty materialne, jak pies w oknie bloku mieszkalnego czy fragment schnącej foliówki, stają się zawarte lub redukują się we mnie do samego zjawiska tego co się jawi. To dla mnie istotny element tej wystawy" mówi artysta.

„Nowy sezon w naszej galerii otwieramy debiutancką wystawą młodego fotografika, którego prace wzbudziły nasze ogromne zainteresowanie” informuje Robby Cyron, organizator i współwłaściciel galerii w lesie. I dodaje:„U Klaudiusza doceniliśmy niesamowicie zaawansowaną pracę  z metaforą. Patrząc na jego zdjęcia już po chwili widz dostrzega, że wcale nie przedstawiają tego, co na pierwszy rzut oka widać. Jest w tym głębia, przesłanie.”


W swojej twórczości Klaudiusz Ślusarczyk odwołuje się do kilku dyscyplin artystycznych często opierających się na fenomenologicznej analizie codziennego doświadczenia, dla których następnie powstaje ruch, obraz, tekst lub dźwięk. Na podstawie jego badań powstało wiele projektów teatralnych jak i prac video pokazywanych w Australii, Europie i Japonii. „Tahiti is approaching…” to debiutancka wystawa fotograficzna Ślusarczyka, który obecnie mieszka i tworzy w Warszawie.




Paweł Tkaczyk

"WAR SAW"

17.05.2014 - 18.06.2014


Paweł Tkaczyk
"WAR SAW"

Bez ograniczeń, takim zwrotem można określić fotografie Pawła Tkaczyka, które artysta zaprezentuje podczas wernisażu 16 maja 2014 roku w warszawskiej galerii w lesie. Wystawa pod tytułem WAR/SAW to wyselekcjonowany zbiór 40 fotografii będących swoistą dokumentacją życia współczesnej Warszawy.
 Paweł Tkaczyk fotografuje najczęściej nocą, aparatem analogowym. Jego zdjęcia są niczym trofea, żeby je wykonać artysta nie raz staje oko w oko z niebezpieczeństwem, prowokuje i ryzykuje. Tkaczyk pokazuje np. pobitych ludzi wracających z imprezy, bezdomnych śpiących na ławkach, czy tajemniczą zawartość garażu, obok którego akurat przechodził.
Na jego fotografiach zobaczymy również „obiekty”, pozornie nieciekawe, jak przeładowany śmietnik,  groteskowy tort na stole, czy powieszony, niczym lampa na suficie, miś. Jak sam mówi, jest znudzony i przesycony pozornym pięknem z Photoshopa, które dominuje.

Tematyka „WAR/SAW” odzwierciedla nienasyconą osobowość artysty pozbawioną zahamowań, ale także drzemiącą w niej melancholię i ogromną wrażliwość na otoczenie, w którym żyje. Bezkompromisowe podejście, ryzyko uchwycone w obiektywie Tkaczyka składają się na ekstremalny realizm, obok którego ciężko przejść obojętnie.


„Paweł Tkaczyk, to artysta bardzo wyrazisty, ekscentryczny o ukształtowanym stylu. Cieszymy się, że to właśnie w galerii w lesie (gwl*) odbędzie się jego druga wystawa fotografii informuje Robby Cyron, właściciel galerii i organizator wystawy. I dodaje: „ Obrazy Pawła znajdują się w zbiorach wielu rodzimych i zagranicznych kolekcjonerów sztuki. Dzięki tej wystawie, jego twórczość będą mogli zgłębić kolekcjonerzy fotografii”.





Paweł Tkaczyk rocznik 79’ jest artystą multimedialnym. Maluje od 2008 roku. W swoim portfolio ma ponad 300 obrazów w różnych technikach: malarstwo figuratywne, abstrakcyjne. Wykonał także kilka murali, w tym jeden z Wilhelmem Sasnalem w 2008 roku z okazji OFF Festivalu w Mysłowicach. Inna działalność artystyczna, w której się realizuje to fotografia i muzyka (Warsaw Improvisers Orchestra, Who Cares, Duoton). Tkaczyk ma na swoim koncie ponad dwadzieścia wystaw, wśród nich:




Tomek Albin

"Village City"

04.04.2014 - 14.05.2014


Tomek Albin Village City

Fotografia w wydaniu Tomka Albina to prawdziwa medytacja. Fotografuje najczęściej w nocy, średnioformatowym aparatem analogowym Mamiya 7. W projekcie „Villiage City“ artysta uchwycił momenty z różnych miejsc pokazując jak przenika się dzień z nocą oraz architektura z przyrodą.
„Villiage City” to osiem fotografii, w których obecny jest Amsterdam oraz Hong Kong. Ascetyczne, spokojne, oparte na grze światłem, tak w skrócie można podsumować fotografie.

"Tomek to jeden z młodych fotografów, którego zdecydowanie warto obserwować. Fakt, że wszystkie autorskie projekty realizuje techniką analogową pracując na średnim i wielkoformatowym aparacie, czyni jego fotografię szlachetną i podkreśla indywidualny styl." mówi Robby Cyron, właściciel gwl* i organizator wystawy.



Tomek Albin jest absolwentem poznańskiej Akademii Sztuk Pięknych. Od lat współpracuje z międzynarodowymi markami wykonując dla nich zdjęcia do kampanii reklamowych. Zaangażowany w rozwój rynku fotografii w Polsce, współzałożyciel i wykładowca projektu edukacyjnego Collegium Artis. Do tej pory jego zdjęcia można było oglądać w galeriach: Rondo Sztuki w Katowicach, DAP w Warszawie oraz w krakowskiej Pauzie. Prace artysty zostały wielokrotnie docenione przez międzynarodowe jury i publikowane w albumie Still Life Selected Views 2008 i 2009, a także w Luerzer's Archive 2008 i 2009. Tomek jest laureatem branżowych nagród m.in. Silver Drum i Silver KTR za kampanię USSR w 2010 roku, Silver i Bronze KTR za kampanię Makatka w 2009 roku, oraz Bronze EPICA i Gold KTR w 2008 roku, za kampanię Ariel Color i Ariel White.



partnerzy wystawy:


Mateusz Cyrankowski

"Szatnia"

18.10.2013 - 18.11.2013


Mateusz Cyrankowski Szatnia

Męskość nieoczywista.

Czym jest piękno męskie? Albo inaczej: czym jest męskość, sama w sobie? Kwestia męskości w studiach kulturowych rozpatrywana była bądź to w kontekście analiz genderowych, rozwoju myśli feministycznej jako trzon form patriarchalnych, bądź (również na pograniczu badań nad gender) w kontekście pojęcia tożsamości.

Czym jest męskość? Najprościej rzecz biorąc: przeciwieństwem kobiecości. Tak byłoby najłatwiej zakotwiczyć tę kategorię. Problem jednak polega na tym, że żyjemy na oceanie pojęć transgresywnych, dynamicznych, bez trwałego, jednoznacznego odniesienia do rzeczywistości. Samo utrwalenie się różnicy miedzy płcią kulturową, a biologiczną trwało kilka ostatnich dekad. Elizabeth Badinter w swojej pracy XY. Tożsamość mężczyzny, przywołuje imperatywy męskości, które sformułowali w latach siedemdziesiątych Deborah S. David i Robert Bannon, a które po dzień dzisiejszy wydają się być idealnymi wskaźnikami arbitralnie ustalonej męskości. Są to: zakaz bycia zniewieściałym, wrażliwym, empatycznym; „paradygmat zdobywcy” czyli powinność zdobywania, podboju świata; postulat siły, mocy, suwerenności oraz ostatecznie nakaz zdobywania celu za wszelką cenę, nawet przemocą, brutalnością i gwałtem. Co ciekawe, tak definiowana męskość komentowana niejednokrotnie była w „Dziennikach” Witolda Gombrowicza. Autor Dziennika mówi o Formie, w której dominuje

„(...) potworność męskości, nie liczącej się z własną brzydotą, nie dbającej o podobanie się, będącej aktem ekspresji i gwałtu i – przede wszystkim – panowania, ta pańskość szukająca tylko własnego zadowolenia (...)”(W. Gombrowicz, Dziennik 1953-56, s. 218).

Nieco dalej Gombrowicz pisze:

Znałem tę męskość, którą fabrykowali sobie oni, mężczyźni, między sobą, podjudzając się do niej, zmuszając się do niej wzajemnie w panicznym strachu przed kobietą w sobie, znałem mężczyzn wytężonych w dążeniu do Mężczyzny, samców kurczowych, dających sobie szkołę męskości. Mężczyzna taki sztucznie potęgował swoje cechy: był przesadny w ociężałości, brutalności, sile i powadze, był tym, który gwałci, który zdobywa przemocą – więc bał się piękności i wdzięku, które są bronią słabości, zapamiętywał się w samczej potworności, stawał się wyuzdany i trywialny, albo tępy i niezdarny.(W. Gombrowicz, Dziennik 1953-56, s.229).

Z drugiej strony męskość, a raczej jej wzór i ideał, jaki propagują mass media w każdej postaci, odbiega od tej formy postulowanej. Zdominowani jesteśmy, przez wyobrażenie ukształtowane na modelu apollińskim, antycznym. Wyobrażenie, które w całości opiera się na kulcie młodości i atletycznego ciała. Na każdym kroku, kultura masowa utrwala przekonanie, że prawdziwie piękny, idealny mężczyzna wygląda jak stworzony przez Fidiasza czy Michała Anioła. A jak to się ma w zderzeniu z naturalną, surową wręcz fizycznością męską, balansującą czasem – jak stwierdził Gombrowicz – na pograniczu brzydoty? Czy nadmierna dbałość o swoje ciało nie jest formą zniewieścienia? Przecież ciało, jako rzecz ulotna, drugorzędna, zawsze kojarzone było z natura kobiecą. Ten kulturowy dualizm, może zilustrować zdanie zasłyszane w jednym z „modnych lokali”. Z całej rozmowy grupy kobiet około trzydziestki, w pamięć zapadała mi pewna sprzeczność:„(...) bo wy wszystkie, chciałybyście skandynawskiego drwala, który pachniałby milionem dolarów i miał ciało Beckhama!” I gdzie w tym sens? Zbyszko Melosik swoją ciekawą pracę „Kryzys męskości w kulturze współczesnej” kończy wskazując na swoiste rozdarcie męskości:

„W konsekwencji sprzecznych oczekiwań (kobiet – przyp. TMW) współczesny mężczyzna – szczególnie nastoletni „miota się” między macho a istotą delikatną i empatyczną, zdolną, podobnie jak tradycyjna kobieta, do głębokiej ekspresji swoich uczuć. Podobny problem powstaje w przypadku ciała męskiego, stąd wizerunki mężczyzn- kulturystów i mężczyzn o fizyczności androgynicznej. Niekiedy też mężczyzna (...) w desperacji odwołuje się do zorientowanych na skrajną przemoc bohaterów filmów lub gier komputerowych i powielając ich zachowania próbuje w sposób „jednorazowy” potwierdzić swoją męskość.”

Męskość uchwycona w pracach Mateusza Cyrankowskiego, nie jest oczywista. Wyłamuje się poza obrazy mężczyzn, do których jesteśmy przyzwyczajeni. Cyklem tych zdjęć, młody artysta zadaje pytanie o męskość i jej autentyczność. Kanon męskiego piękna, który powraca od zamierzchłych czasów – oparty na apollińskim wzorcu – nie jest jedynym obowiązującym. Co więcej, sztuka awangardowa, która od kilku dekad walczy z utartymi wzorcami estetycznymi – czyli także tymi, dotyczącymi ludzkiej cielesności, nie jest w stanie poradzić sobie z kanonami dyktowanymi przez źródła przekazu kultury masowej. Cyrankowski wykorzystuje klasyczny, studyjny portret jeszcze w jednym celu. Na zdjęciach widoczna jest walka modeli samych z sobą. Spore owłosienie, nieproporcjonalna sylwetka pozbawiona szlachetnie wyrzeźbionych mięśni, widoczna nadwaga przy małym wzroście. Takich mężczyzn nie zaprasza się na sesje portretowe. Bohaterowie obrazów Cyrankowskiego uchwyceni zostali w momencie rozbierania się bądź ubierania się. Mamy do czynienia z pewną grą, a nawet formą performance’u. W kontekście cielesności człowieka ma ona ogromne znaczenie. Zasłanianie i jednoczesne odsłanianie ciała, sprawia, że kulturoznawcy i antropologowie kulturowi wskazują na fenomen emergence – „wyłaniania się”, który opisany został przez Rolanda Barthes’a w następujący sposób:

„W sumie funkcją wyłaniania się byłoby uwidocznienie tego, co ukryte, nie odbierając mu jego charakteru sekretnego: utrwaliła się tutaj ambiwalencja ubrania, które ma głosić nagość w tej samej chwili, gdy ją ukrywa (...)”.

Prościej pisząc, strój ma zakrywać, pobudzać zmysły do tego by odkryć to, co zasłonięte. Gra własną cielesnością poprzez zasłanianie/odsłanianie odpowiednich części ciała, jest głównym elementem tego, co nazywamy zmysłowością ciała. I jak widać nie dotyczy to tylko kobiet z żurnali. Umberto Eco swoją „Historię piękna” podsumowuje:

„Nasz badacz przyszłości nie będzie mógł już wyodrębnić ideału estetycznego rozpowszechnianego przez mass media w wieku XX i później. Będzie musiał się poddać w obliczu orgii tolerancji i synkretyzmu, absolutnego i niepohamowanego politeizmu piękna.”

Trudno się z filozofem nie zgodzić. I nie pozostaje nic innego, jak tylko cieszyć się z takiej sytuacji...

Tomasz Marcin Wrona
(semiotyk, kulturoznawca, doktorant w Instytucie Studiów Międzykulturowych UJ)



Mateusz Cyrankowski (ur. 03.09.1986 r.) – grafik, art director, fotograf. Studiował filologię angielską i zarządzanie, chociaż zawodowo zajmuje się wyłacznie sztukami wizualnymi. Od 2007 roku mieszka i tworzy w Warszawie. Obecnie uczy się na drugim roku w Akademii Fotografii.

Posługuje sie fotografią dokumentalną, w której odnosi się do własnych doświadczeń, a także bada wpływ kontekstów społeczno-kulturowych na życie jednostki. Portretuje głównie mężczyzn zadając pytania o adekwatność oczekiwań wobec męskości we współczesnym społeczeństwie oraz kulturze masowej. Swoich modeli pozyskuje integrując się z różnymi środowiskami i grupami społecznymi o charakterze narcystycznym i/lub dotkniętym stygmatyzacją. Jednocześnie obserwuje kanony piękna, obszary akceptowanych i nieakceptowalnych zachowań, ich ocenę społeczną, a także wpływ archetypów kulturowych na samopostrzeganie i kwestie przynależności. W pracy najważniejsza jest dla niego relacja z modelem i analityczne podejście do osobowości.


Kasia Bobula

"Backstage"

06.09.2013 - 14.10.2013


Kasia Bobula Backstage

Pasja fotografowania pokazów zaczęła się u Kasi zaraz po studiach. W 2008 roku zrobiła pierwsze zdjęcia za kulisami pokazu Krzysztofa Stróżyny, młodego projektanta i przyjaciela z czasów studiów w Londynie. Surowy styl fotografii, które zrobione były wyłącznie na kliszy i przy zastanym oświetleniu odbiegał od większości zdjęć z backstagów, które publikowane były w tamtym okresie. To, co zafascynowało Kasie to nie tylko same ubrania, ale także poszczególne modelki, atmosfera miejsc oraz niesamowite emocje, które zawsze towarzysza pokazom mody. Od 2009 roku Kasia regularnie fotografuje pokazy mody w Londynie i Paryżu. Od 2011 roku jest także stałym gościem pokazów Haute Couture w Paryżu, które są jej największą fascynacja. KASIA BOBULA urodziła się w 1983 roku w Warszawie. Od 2002 roku mieszka na stale w Londynie, w którym ukończyła wydział projektowania mody na uczelni Central Saint Martins College of Art & Design (rocznik 2007). Kasia specjalizuje się przede wszystkim w fotografii dokumentalnej i portretowej, a jej zdjęcia regularnie publikowane są w międzynarodowych magazynach takich jak: The New York Times Style Magazine, Amerykański Vogue, L’Officiel i Another Magazine. Artystka współpracuje także z polskimi magazynami takimi jak Viva! i Viva! Moda oraz miesięcznikiem KMAG, dla którego przez ostatnie trzy lata pisała rubrykę Styl. Wśród projektantów, których pokazy fotografowała znaleźli się m.in. Alexander McQueen, Versace, Chanel, Valentino, Givenchy, Rick Owens, Isabel Marant, Jean-Paul Gaultier i wielu innych.

WYSTAWY


gwl* YOUNG stars Vol. 1

25.04.2013 - 25.06.2013


Adam Włóczkowski Island


Bartek Wileński Siostry

Projekt „Siostry” został zrealizowany w jednym z najbiedniejszym regionów Indii, w stanie Orissa. Ma on na celu przypomnienie odbiorcom jak ważną, rolę we wspólczesnym świecie odgrywają misjonarze, siostry i wolontariusze. Fotografie powstały dzięki uprzejmości Zgromadzeniu Misyjnemu Służebnic Ducha Świętego oraz Misjonarzom Zgromadzenia Słowa Bożego.
Dochód ze sprzedaży zdjęć, zostanie przekazany na „Beatrix School” w Puri.


Bartek Sołtysiak Redheads


Benek Hołdys NYC


Ewa Nowakowska Uwikłanie. Wyczerpanie. Zniewolenie. Nadużycie. Obojętność.

Cykl zrealizowany został Camerą Obscurą. W zdjęciach nie ma ani ingerencji photoshopa ani montażu. Jest tylko fotografia.
Podobno każdy artysta przeżywa kilka kryzysów. Podobno wyraża je potem w swoich pracach. Podobno to właśnie one nadają głębi jego dziełom. Świadomość przemijania i refleksja o śmierci. Motywem przewodnim cyklu jest właśnie śmierć. Śmierć jako metafora. Jako sposób opowiadania o życiu. Prace przedstawiają różne jej wizje. Prawdziwa opowieść czai się jednak miedzy wierszami. Są nią emocje. To opowieści o ludzkich relacjach. Obraz nieodkrytych kieszeni psychiki. Tytuły prac odzwierciedlają kolejne stany emocjonalne.
Prezentowany prace powstawały tygodniami, niektóre miesiącami.


Agnieszka Kulesza

Zdjęcia robię właściwie cały czas. To dla mnie zupełnie intuicyjne. Życie ciągle podsuwa gotowe kadry – chodzi tylko o to, żeby je uchwycić, zapisać. Obecnie najbardziej interesuje się portretowaniem ludzi i fotografią mody. Zdjęcia, które są częścią niniejszej wystawy to jedne z moich ostatnich prac. Staram się robić testy raz w tygodniu, co sprawia, że zajmuję się kilkoma rzeczami naraz. Bieżące sesje mieszają się z retuszem zdjęć zrobionych wcześniej. Sposób, w jaki fotografie są prezentowane tutaj odzwierciedla tę tymczasowość, pewnie nieuporządkowanie, które mi towarzyszy przy pracy.


Robby Cyron

"nath"

14.02.2013 - 14.03.2013


Robby Cyron nath

„nath” to pierwszy z serii artystycznych albumów przygotowany przez wydawnictwo Rc. Jego bohaterką jest modelka Natalia Siwiec – ulubienica mediów – pokazana jest tutaj w zupełnie nowej odsłonie na pięknych, zmysłowych zdjęciach autorstwa Robby’ego Cyrona. Prezentowane zdjęcia to także efekt pracy uznanej stylistki Dagmary Radzikowskiej, młodej awangardowej makijażystki Marianny Jurkiewicz oraz laureatki wielu międzynarodowych nagród za projekty książek – Anny Nałęckiej.
ROBBY CYRON urodził się w 1970 roku w Gliwicach. Na początku lat dziewięćdziesiątych zainteresował się fotografią artystyczną. Pierwsza wystawa odbyła się w Fuldzie, dokąd wyemigrował pod koniec lat osiemdziesiątych. Przez wiele lat podróżował po całym świecie, co stało się inspiracją dla jego prac artystycznych, jak i komercyjnych. Obecnie Robby Cyron współpracuje z magazynami w Polsce oraz na świecie. Do grona klientów należą: „Cosmopolitan”, „Elle”, „Playboy”, „Joy”, „Glamour”, „Marie Claire”, „Twój Styl” oraz marki: Avon, Nivea, Johnson&Johnson, Dove, Audi, Fiat, Toyota, Lexus, Cola-Cola i Nike.


WYSTAWY


Szymon Szcześniak

"Into the Wild"

19.10.2013 - 16.11.2013


Szymon Szcześniak
Into the Wild

W 2011 roku Szymon Szcześniak odbył fascynującą podróż do Kalifornii. Odwiedził między innymi Bombay Beach, Salton Sea, Niland, Ballarat, Slab City i Joshua Tree, z których przywiózł liczne fotografie. Częściowo zaspokojone marzenie artysty o powrocie na łono natury oraz inspiracja zdjęciami krajobrazów autorstwa Jeanloupa Sieffa skłoniły Szymona do wyprawy do Doliny Śmierci. Podróż do Kalifornii to dla Szymona bardzo osobisty projekt, w którym skupia się na ukazaniu ludzi uciekających przed cywilizacją, prawem czy problemami. Prace fotografa pokazują także fascynację miejscami, w których mieszkają bohaterowie jego zdjęć – surowymi, bez elektryczności i wody, bez wygód:

Czuję absolutne uwielbienie i ogromny szacunek dla tych facetów. Każdy z nich opowiedział mi jakąś historię. Stając przed obiektywem mojej Leiki, podarował mi cząstkę siebie. Jestem im za to ogromnie wdzięczny. Mam nadzieję, że ślad tej więzi pomiędzy fotografem i bohaterem fotografii pozostał na moich kadrach.

Prywatnie Szymona inspiruje codzienność.
Szymon Szcześniak urodził się w 1975 roku w Starachowicach. Jest absolwentem Instytutu Twórczej Fotografii w czeskiej Opawie (rocznik 2004), a od 2008 roku wykładowcą Akademii Fotografii w Warszawie i w Krakowie, organizowanej przez Instytut Kultury Wizualnej. Szymon specjalizuje się między innymi w fotografii portretowej, o czym przekonują liczne publikacje jego zdjęć na łamach takich pism, jak: „Viva”, „Playboy”, „Zwierciadło”, „Elle”, „Gala”, „Twój Styl”, „Przekrój” i „Pani”. Artysta współpracuje także z czołowymi agencjami reklamowymi w Polsce.


NAGRODY

WYSTAWY


do góry